9 bilion of us

9 bilion of us

Projekt „9 Billion of Us”, realizowany od 2021 roku, narodził się z osobistego doświadczenia lockdownu i braku ludzi. Mieszkałam wtedy w nowym mieście, które całkowicie się zamknęło. Ulice opustoszały, relacje zostały zawieszone, a codzienna obecność drugiego człowieka nagle przestała być oczywista. Brakowało mi ludzi — więc zaczęłam ich malować. Najpierw pojedyncze postacie, potem dziesiątki i setki. W ten sposób powstał cykl, w ramach którego namalowałam prawie 1000 osób — jeden promil mieszkańców Amsterdam, później mieszkańców Dublin oraz liczne społeczności lokalne w Polsce i za granicą.

„9 Billion of Us” to długofalowa, artystyczna opowieść o współczesnym człowieku — widzianym nie jako jednostka w izolacji, lecz jako część większej, wspólnej całości. Projekt składa się z tysięcy małych, akwarelowych postaci o wysokości 10–15 cm. Każda z nich reprezentuje realną osobę. Malowane ręcznie, z uważnością i czułością, tworzą wspólnie zbiorowy portret społeczeństwa — różnorodnego, kruchego i współzależnego. Z bliska widz dostrzega jednostkę; z dystansu — strukturę przypominającą tkankę społeczną.

Projekt jest próbą świadomego wykorzystania potencjału sztuki do budowania dobrych relacji społecznych i kultury wzajemnego szacunku — lokalnie i globalnie. W czasach anonimowego hejtu w internecie oraz przekazów medialnych koncentrujących się na złych ludziach i ich złych działaniach zapominamy o milionach wspaniałych, prawych istnień. Zaczyna nam się wydawać, że zachowania obecne w mediach są zwykłą codziennością. Nie są — stanowią jedynie niewielki procent. Staram się przypominać o serdeczności i czułości międzyludzkiej, wzmacniać rozumienie i docenianie drugiego człowieka, przechodzić ze strachu i alienacji ku zaufaniu i otwartości. Troska o więź między ludźmi staje się naszym obowiązkiem, wynikającym z dbałości o świat, w którym żyjemy.

Drugą bardzo ważną wartością, na której opiera się projekt „9 Billion of Us”, jest honorowanie zwykłych ludzi wykonujących niezwykle ważną, choć często niedostrzeganą pracę. W dzisiejszych czasach praca na rzecz nas wszystkich bywa niedoceniana w hierarchii społecznej, mimo że stanowi konieczne podwaliny naszej wspólnoty, za które powinniśmy być wdzięczni.

„9 Billion of Us” nie jest projektem o ego. Nie opowiada o indywidualnym sukcesie. Jest zaproszeniem do spojrzenia z metapozycji — z perspektywy planety i całej wspólnoty — oraz do docenienia działań na jej rzecz, zarówno tych podejmowanych przez innych, jak i własnych, świadomych decyzji.

Jeśli chcesz, aby Twoja społeczność stała się częścią tego projektu — zuzannadembiec2@gmail.com

Hasior/Hasiok

Czas: 30.12.2024 – 08.03.2025

Rezydencja otwarta na gosci w godzinach dzialania galerii.

Słowa Hasior i Hasiok to z pozoru jedno i to samo słowo. Dzieli je na dwa błąd w znaku graficznym – w ostatniej literze, w jej górnym fragmencie. Niedopisane R lub nadpisane K sprawiają, że raz figuruje Hasior, a raz Hasiok. Ten marginalny błąd w zapisie ma jednak duże konsekwencje w rzeczywistości, gdyż okazuje się, że te dwa pojęcia istnieją równolegle.

Każde z nich ma oddzielne znaczenie – bardzo wąskie i elitarne, wymagające specjalistycznej wiedzy, by móc rozszyfrować, co kryje się za konkretnym zestawem znaków. Co oznacza Hasior a co Hasiok? Czy dopuszczalne jest istnienie Hasiora bez Hasioka i odwrotnie? Czy podobieństwo w brzmieniu przekłada się na podobieństwo znaczeń? Na te (i inne) pytania spróbujemy odpowiedzieć podczas 1,5-miesięcznej rezydencji w Galerii Władysława Hasiora, filii Muzeum Tatrzańskiego kontemplując i rekonstruując znaczenia małego erroru / przejęzyczenia / nieścisłości w rzeczywistości – tu symbolizowanej przez maleńki fragment znaku graficznego – obiektywnego komunikatu funkcjonującego we współczesnej cywilizacji. Brytyjsko-amerykańska filozofka Catherine Wilson sugerowała w swym dyskursie, że różne rzeczywistości (światy) nie są od siebie odizolowane. Przykładem jest świat rzeczywisty i świat fikcji. Na co dzień te dwa elementy płynnie się przenikają i wzajemnie na siebie oddziałują. Tworzą nawet zależności logiczne, niezbędne do istnienia cywilizacji – niech za przykład służy słynna reguła logiki Modus Tollens mówiąca, że jeśli z X wynika Y, to przy fałszywości Y musimy zaakceptować też fałszywość X. Czy pisząc te słowa, Wilson myślała o Hasiorze i Hasioku? Ta swobodna inspiracja spostrzeżeniami Catherine Wilson jest wynikiem cichej nadziei na to, że Hasior i Hasiok także przenikają się wzajemnie, tworząc wątłym errorem zapisu / odczytu zależności takie jak Modus Tollens, Modus Tollendo czy dowolny inny Modus znany i nieznany w tej lub innej rzeczywistości.
Tekst: Przemysław Jeżmirski

Mhtutpzse:u//muTzaetruzmańtastkrzieanosrkeiezy.pdle/rneczyjid-encja-artystyczna-hasior-hasiok/
O rezydencji móią autorzy – https://www.youtube.com/watch?v=GIHQ3wURjjo

Gold point

Gold Point to gra planszowa z książeczką zasad, pionkami, kostką, kulkami i metą.

Jest jednak przede wszystkim przestrzenią do głębokiego spotkania z drugim człowiekiem. To narzędzie do prowadzenia rozmowy, budowania relacji i wzajemnego poznawania się. Powstała dla ludzi szukających prawdziwego kontaktu – tych, którzy chcą nie tylko mówić, ale i słuchać.

Gold Point pomaga być sobą przy drugiej osobie. Uczy obecności w społeczeństwie, odwagi pokazywania swoich myśli i przeżyć oraz uważności na historie innych. Daje każdemu czas na wypowiedzenie się i czas na usłyszenie. Może towarzyszyć rozmowom o sprawach trudnych, relacyjnych czy zawodowych, ale może też stać się przestrzenią wspominania, śmiechu, marzeń i czułości.
W trakcie gry rodzi się poczucie wspólnoty – wynikające ze słyszenia prawdziwych ludzkich historii i współpracy. To doświadczenie szczególnie cenne w świecie, w którym większość rozmów bywa powierzchowna. Gold Point jest pretekstem do spotkania, które ma znaczenie.

„Umysły, które razem szukają, mogą znaleźć rzeczywistości szczęśliwe dla wszystkich.”
Ta myśl prowadzi całą grę – ku zrozumieniu, współpracy i tworzeniu świata opartego na uważnym dialogu.

goldpointgame.com

Twoje potencjały patrzące na twoje życie

„Twoje potencjały patrzące na twoje życie” to wystawa przechodząca przez trzy piętra klatki schodowej – od sufitu aż po podziemie. Na zdjęciach moje prace, ale pojawia się kilka prac Raw Habits, którą cenię i szanuję i polecam 🙂

Wystawę zrobiłam w ramach wystawy Zakopiańskiego Związku Plastyków, Zakopane 2025

Minus 1 rezydencja

Na przełomie kwietnia i maja 2023 przez 3 tygodnie rezydowałam w galerii Minus 1 na rondzie Gen. Zientka w Katowicach z wystawą “Superjednostka xX = Supermy”. Wystawa składała się z gry planszowej mojego projektu i dwóch instalacji – Platformy Społecznościowej i Maszyny Sterowania Życiem. Głównym celem moich działań, tej wystawy i każdej z prac jest tworzenie sytuacji, w których ludzie mogą się spotkać, głęboko skontaktować ze sobą nawzajem oraz podnieść świadomości swoich własnych wewnętrznych przekonań, możliwości wprowadzania w nich zmian, by stawać się szczęśliwszymi, bardziej samym sobie się podobającymi, a może i lepszymi ludźmi.

Gra, którą stworzyłam i w którą grałam z kilkudziesięcioma przeróżnymi odwiedzającymi przez czas trwania wystawy jest wynikiem kilkunastu tysięcy rozmów jakie przeprowadziłam z ludźmi z różnych kultur i warstw społecznych przez ostatnie 20 lat. Jest sposobem zaradzenia pladze samotności rozlewającej się po naszym aktualnym świecie. Coraz większej nieumiejętności nawiązywania głębszych kontaktów. Wyjścia poza zdawkowe, płytkie rozmowy. Jest narzędziem do łączenia ludzi. Tworzenia wspólnoty. Przynależności.

Platforma Społecznościowa jest instalacją do spotkań. Wkłada się głowę do bawełnianej przestrzeni, w której poprzez zminimalizowanie rozpraszających bodźców kontakt międzyludzki staje się natychmiastowo intymny i intensywny.

Maszyna Sterowania Czuciem składa się z panelu z wieloma pokrętłami, suwakami, przyciskami, którymi można wybierać i zmieniać natężenie wewnętrznych ustawień którymi się kierujemy w życiu.

Wystawa odbyła się w galerii Minus 1 w przejściu podziemnym, którym przechodzi codziennie tysiące osób. Była bezpłatna i otwarta dla każdego. W tym czasie doświadczyli jej i zagrali w grę Katowiczanie, turyści, emigranci, ludzie samotni, w parach, z przyjaciółmi, dzieci, młodzież, dorośli, wiele osób w starszym wieku – wiele bardzo interesujących spotkań i głębokich rozmów.

Szęśliwego Nowego Roku Vondelpark!

Bardzo lubię obserwować ludzi. Te tysiące nieznanych osób mijanych codziennie. Tych osób z którymi razem tworzymy społeczeństwo, ale o tym nie pamiętamy. Żadko mamy poczucie przynależności do większego społeczności, do np społeczności całego miasta. Poczucie, że jesteśmy jedną z części tworzących tą strukturę. A ja lubię to poczucie. I lubię robić prezenty.

1 stycznia 2021 powiesiłam na drzewach wzdłuż głównej aleji Vondelpark w Amsterdamie 140 akwarel przedstawiających ludzi których obserwowałam w Vondelparku. Ludzi mi nieznanych. Rowerzystów, biegaczy, spacerowiczów, ludzi z wózkami, z psami, samotnych, z przyjaciółmi… W swoich naturalnych pozach, codziennych ubraniach, z telefonami, słuchających muzyki. Nas. Tak wyglądamy. Tak wyglądamy w grudniu 2020. To my.

Napisałam, że jeżeli, ktoś się rozpozna na obrazku może go sobie wziąć. 🙂 i zostawiłam adres mojej strony internetowej.

Niespodziewanie dostałam wiele maili i wiadomości przekazujących mi zachwyt tą wystawą, ale przede wszystkim podziękowania 🙂 Jest mi niezwykle miło!!! Nie wyobrażam sobie lepszego rozpoczęcia roku niż ten. Jest to więc prezent dla ludzi z Vondelpark, ale jest to też prezent dla mnie. W końcu jestem jedną z nas!

Maszyna sterowania czuciem

Maszyna sterowana czuciem

Zależy mi na uświadomieniu nam naszych wyborów emocjonalnych.
Zależy mi na uświadomieniu nam, które emocje chcemy czuć.
Myślę, ze większość ludzi się nad tym nie zastanawia. Nie zdaje sobie sprawy z codziennych, ciągłych wyborów jakie podejmujemy w stosunku do naszych emocji.
Reagujemy.
Nie wybieramy.
Pozwalamy sobą manipulować szefom, rodzinom, telewizji… naszym uzależnieniom… Nie zdajemy sobie sprawy ani z tego CO chcemy czuć, ani z tego, że mamy wpływ na to co czujemy.
Chcę, by świadomość uczestników przebiła się do przestrzeni, w której mamy możliwość dokonania tego podstawowego wyboru. Byśmy ten wybór zrobili świadomie. Czasem pierwszy raz świadomie. Ale mam nadzieję, jedynie pierwszy z kolejnych, świadomych następnych.
Aż do wolności.
Aż do niezależności.
Aż do odpowiedzialności.
Aż do możliwości pracy dla dobra ludzkości.

Platforma społecznościowa

Platforma społecznościowa
 
To działanie jest instalacją plenerową do ustawiania w ruchliwych centrach miast ale również w miejscach kontemplacji typu galeria sztuki lub park.
 
Okazuje się, ze na środku ruchliwego chodnika, w miejscu odgrodzonym cieniutką bawełną, spotkanie twarzą w twarz, twarzami które nie mogą się za niczym, nawet gestem ukryć, jest przeżyciem niezwykle intymnym i mocno poruszającym uczestników.
 
„Wiesz, znam go całe życie, ale czuję się jakbym rozmawiał z nim pierwszy raz” – usłyszane zdanie które jest dla mnie największym zwycięstwem tej pracy.
 

Kamień węgielny

Kamień węgielny

Kamień węgielny

 

Chciałam wprowadzić ludzi w stan medytacji, dogłębnego bycia w sobie w przeciągu 5 minut. Nie chciałam już tracić czasu na wstępne, wprowadzające rozmowy. Chciałam od razu przechodzić do rzeczy.
Zamierzeniem było stworzenie miejsca w którym człowiek może zobaczyć sam siebie – swoje myśli, przekonania, ograniczenia, emocje, uczucia, co jest dla niego ważne.
Chciałam również zrobić miejsce, gdzie ludzie mogą się spotkać. Naprawdę spotkać. Bez masek, bez stereotypów, bez pryzmatów przez które patrzymy.

 

I udało mi się.

 

Długość: 4,50 m

Szerokość: 2,5 m

Wysokość: 2,25 m

Światłoszczelność

Bezdźwięczny system wentylacyjny

Wchodzisz

Kolory emocji

Kolory emocji

Kolory emocji  

W pierwszej sali znajduje się obraz, przy którym proszę, by goście zastanowili się jakie emocje kojarzą im się z widzianymi kolorami. Mogą przykleić kartki ze swoimi emocjami na odpowiedni kolor oraz mogą przeczytać, jakie odczucia mają inni.
Zależało mi tu na dwóch rzeczach: podniesieniu świadomości odczuwanych emocji i podświadomym połączeniu ich z kolorami.
Kolejnym krokiem jest przejście do sali z trzema obrazami.
Celem obrazów jest synestetyczne wpłynięcie na takie ułożenie emocji w człowieku by żadna nie dominowała, ale by i każda znalazła miejsce dla
siebie.
Pierwszy jest nasyconą tęczą – kolorami nad którymi pracowali uczestnicy na początku. Są to kolory mocne – mocno oddziałujące, najłatwiejsze w zauważeniu i określeniu uczuciowo-słownym.
Starałam się tak harmonijnie dobrać barwy by (teoretycznie) po zakręceniu dawały biały kolor. Gdyby którejś z barw było więcej kręcący się kolor byłby jasnoniebieski, zielonkawy lub np różowy.
Drugi jest tęczą pastelową.
Okazuje się, że przejście do obrazu drugiego jest zaskakujące i łatwo zauważalne emocjonalnie dla uczestników. Opowiadają oni często o dystansie do własnych emocji, otworzeniu możliwości zapanowania nad nimi, o pojawiającym się spokoju i zadowoleniu.
Trzeci obraz    w y d a j e   s i ę   biały….
Dla mnie jest głębokim oświeceniem.
Zdarzyło mi się kilkakrotnie to głębokie zrozumienie, czasem przebudzenie, dotyk oczywistości i geniuszu odczuwać jak i  obserwować w reakcjach moich gości.