Sypialnia
Zostałam poproszona o pomalowanie sypialni.
Miałam wrażenie, że moi klienci oczekują ode mnie liści fikusa i motywów roślinnych. Zaczęłam przygotowywać wnętrze, rozłożyłam folię na podłodze, szczelnie poprzykrywałam listwy przypodłogowe, okna, meble, lampę, łóżko.
W międzyczasie rozmawialiśmy. Wyjawiłam jedną ze swych tez, że sztuka jest zapisem emocji i polega na zatrzymaniu ich w czasie, przeniesieniu w przyszłość lub ich przypominaniu. Stwierdziłam, że z tego powodu powinniśmy celować w najlepsze, najpiękniejsze i najprzyjemniejsze emocje i że dobrze by było gdyby były one spójne z przestrzenią, w której mają zaistnieć.
A później wprowadziłam ich do sypialni, wylałam 10 litrów farby na łóżko i zasugerowałam by kochali się w niej na wszystkich ścianach.
Dostałam możliwość zrobienia zdjęć tych najintymniejszych ścian.
Nie było dotąd łatwo kupić moją sztukę… więc przygotowałam małe instalacyjki dla tych, którzy tego pragną.
Jak widać na zdjęciach są spakowane w pudełka….
… I to jest mniej więcej wszystko co mam zamiar o nich Wam powiedzieć.
Są to więc instalacje dla tych, którzy mi ufają.
Dla tych, którzy lubią moją sztukę.
Potrzebują nieznanego.
Dla tych, którzy lubią dziwne przedmioty.
Dla filozofów
I dla psychologów.
Dla tych którzy zmagają się ze sobą i z rzeczywistością.
I dla tych, którzy się sobą i rzeczywistością bawią.
Dla tych, którzy potrzebują zaskoczeń, piękna i poezji.
I dla tych, którzy za mną tęsknią.
Wszystkie pudełka i zawartość są zrobione przeze mnie ręcznie z dużą starannością. Jest kilka wersji zawartości, ale idea jest jedna. Idea ta jest oznaczona rzymską cyfrą I. Kolejne idee będą oznaczane kolejnymi cyframi rzymskimi – mam zamiar zrobić więcej pudełek z nieznaną zawartością.
Myślę, że instalacyjki mogą być dobrymi prezentami dla miłośników Art! lub dla tych którzy rozkminiać lubią odpowiedź na pytanie: “Jak żyć?”. Kupienie sobie pudełka z nieznaną zawartością jest interesujące. Ale podarowanie komuś… To już wyższy poziom zabawy w życie. Poziom którego sobie i Wam życzę.
Koszt instalacyjki to 200 zł + koszta przesyłki, i… niech się dzieje nieznane. zuzannadembiec2@gmail.com
Bawcie się dobrze otwierając paczki! I dajcie znać jakie wrażenia.
See ya!
Zuzanna Dembiec
Wypruwam rzeczywistość
Teleport/przekroczenie
Białe obrazy
Zwiedzałam kiedyś galerię malarstwa renesansowego. Tycjan, Rembrandt, De la Francesca, El Greco, Da Vinci… Chodziłam od obrazu do obrazu. Przed niektórymi miałam tak mocne odczucia emocjonalne, że musiałam wychodzić z sali, by nie przeszkadzać innym w oglądaniu. Inne nie poruszały mnie wcale.
Zastanawiałam się co spowodowało takie reakcje. Nie temat – fabuły mnie już od dawna nie interesowały, nie sposób malowania ( każdy świetny ), kompozycję lub kolorystykę również wykluczyłam. Postawiłam hipotezę, że artysta malując przeżywa emocje, które zapisują się, być może za pomocą drgania pędzla, być może za pomocą mistycznych energii wpływających na strukturę obrazu.
Postanowiłam sprawdzić moją hipotezę i namalowałam serię obrazów, w których odeszłam od wszystkich atrybutów malarstwa: koloru, kompozycji, fabuły. Chciałam zarejestrować czyste stany. I gdy któryś z wybranych stanów się we mnie pojawiał nakładałam na odpowiedni obraz kolejną warstwę farby.
Obrazy na zdjęciach są kwintesencją tamtego działania. Przedstawiają wyekstrahowane trzy podstawowe stany, które określiłam kolorami tytułów.
Polecam jak zwykle doświadczać ich osobiście – ani drgania pędzla, ani mistyczne zmiany w strukturze farb nie są odczuwalne przez ekran.
Obraz ciemności
Obraz został namalowany w miejscu do którego nie docierają fotony światła.
Tam też został zapakowany.
Jest obrazem ciemności i tylko w całkowitej ciemności może być odpakowany i oglądany.
Time
W obrazach zostało wszystko wyjaśnione
Historia przyszłości
Od dawna zastanawia mnie…. Gdy chce się zbudować dom- ma się wizję, plan, projekt (ostatecznie bardzo szczegółowy), zatrudnia się fachowców, buduje dom.
To samo w produkcji obuwia, szczoteczek do zębów, tabletów, marki, wizerunku… nawet zaproszenia na pokaz premierowy. A ja od dawna szukam wizji… świata.
Bo jak ma wyglądać świat?
Jakiej my przyszłości chcemy?
Publiczność pod datami wpisywała swoje wizje, przez siebie chcianego świata.
Szatnia
Biały okres
Żeby coś zrozumieć dobrze się jest tym otoczyć.
Żeby zrozumieć kolory przeszłam przez każdy. Ubierałam się w każdy. Czasem miesiącami.
Musiałam zrozumieć każdy z nich. Relacje między nimi. Granice pomiędzy. Sposoby oddziaływania.
A potem pojawił się biały. Rozprzestrzenił się na wszystko. Czyścił utożsamianie się z rzeczami, z działaniami, z osobowościami, malował białe obrazy, zamienił ostatecznie moje ciało w podobrazie.
Nadal trwa.










